…Falami Ognia

…Pękła topiel ostrzami cięta
wielkich nożyc, wyplynął z dna klocem
lipowego drewna w muł i zielsko obrosły,
utopiony bożyc i ożył.
Poddźwignął się w łumach ogniska,
Poczwórna twarzą w 4 świata spojrzał strony
Gromami – źrenicami niebiosa rozbłyskał,
Straszny, z martwych powstały poganin
Odnowiciel, mściciel, czrodziej i heros…
Rozpętał on gusłem pożar, zbudził
Żywioł ślepy – podskoczył, zawirował,
Drzewa głową przerósł
Na oślep ją miotać płomieni oszczepy…
Powrót tym swój głoszac…

Franciszek Fenikowski

Franciszek Fenikowski (1922-1982)

Dąb i Orzeł

Advertisements

One thought on “…Falami Ognia

Comments are closed.